Dotychczas piekłam wiele różnych ciasteczek czekoladowych,
jednak nigdy nie zawierały one, aż tyle czekolady! W przepisie Nigelli mamy
ponad 4 tabliczki gorzkiej czekolady, ciasteczek 12, więc jedno ciastko zawiera
1/3 tabliczki. O tak, to są bardzo czekoladowe ciastka, czy jak nazwała je
autorka „absolutnie czekoladowe”.
Czekoladowe ciasteczka |
Przepis jest bardzo prosty. Jedyną niedogodnością może być siekanie dużej ilości czekolady, dlatego jeżeli uda Wam się kupić groszki lub płatki czekoladowe to polecam je wykorzystać. Jeśli nie, posiekajcie czekoladę wcześniej. Smaczne, aromatyczne ciasteczka zachowują świeżość przez kilka dni. Podczas pieczenia czekoladowy aromat rozchodzi się w całym domu. Upiekłam całą porcję za jednym razem, jednak autorka poleca połowę zamrozić. Może to być bardzo dobry pomysł, zważając na fakt, że ciastka są dosyć pokaźnych rozmiarów i już jedno zaspokaja apetyt na coś słodkiego:).
Źródło przepisu:
„Nigella ekspresowo”
Składniki na 12 ciastek:
- 125 g gorzkiej czekolady (min. 70% zawartości miazgi kakaowej)
- 150 g maki pszennej
- 30 g kakao (przesianego)
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 0,5 łyżeczki soli
- 125 g miękkiego masła
- 75 g brązowego cukru*
- 50 g cukru*
- 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
- 1 jajko ( z lodówki)
- 350 g kawałków gorzkiej czekolady lub groszków lub płatków czekoladowych
*u mnie 50 g cukru brązowego i 75 g zwykłego
Przygotowanie:
125 g gorzkiej czekolady rozpuścić w kąpieli wodnej lub w
mikrofalówce. W misce połączyć suche składniki, czyli mąkę, kakao, sodę i sól.
Masło utrzeć z oboma rodzajami cukru na puszystą masę. Następnie dodać stopioną
czekoladę i wymieszać. Do masy czekoladowej dodać jajko, ekstrakt z wanilii i
wymieszać. Dodać suche składniki, wymieszać, a na koniec dodać kawałki gorzkiej
czekolady.
Ciasto podzielić na 12 równych porcji (Nigella poleca to zrobić za pomocą łyżki do lodów i metalowej łopatki,
ja podzieliłam ciasto na oko, formując kule w rękach) i ułożyć je na blasze
wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując kilkucentymetrowe odstępy (nie rozpłaszczać ciastek).
Piec w piekarniku nagrzanym do 170 stopni przez 18 minut (u mnie 23 minuty). Szpikulec wbity w
ciastko powinien być wilgotny, ale nie mokry i oblepiony ciastem. Po upieczeniu
ciastka zostawić na blasze 4-5- minut, następnie przełożyć na kratkę, żeby stwardniały
i całkowicie wystygły.
Uwaga: Autorka radzi, zamrozić połowę ciastek. Uformowane
ciasteczka mrozi na blaszce, a kiedy są twarde przekłada je do woreczka.
Następnie piecze nierozmrożone.
Mocno czekoladowe ! Takie lubię :)
OdpowiedzUsuńWow mocno czekoladowe :) Wyglądają po prostu obłędnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i koniecznie zapraszam do mnie
Bardzo mi miło, z przyjemnością Cię odwiedzę :)
Usuńwyglądają smacznie:)
OdpowiedzUsuńRobiłam, smakują obłędnie!
OdpowiedzUsuńFaktycznie dużo tej czekolady :) Ale mam wrażenie, że dzięki temu muszą smakować rewelacyjnie :)
OdpowiedzUsuńSą niesamowite! Proste i pyszne!
OdpowiedzUsuńdziękuje są przepyszne i czkoladowe:):):):):):):):):):)
OdpowiedzUsuńDzięki wielkie za przepis, jutro będę robić z córką, bo chora w domu siedzi
OdpowiedzUsuńSuper ciasteczka
OdpowiedzUsuńŚwietne ciacha ;)
OdpowiedzUsuń