poniedziałek, 16 grudnia 2013

Piernikowo – relacja z wizyty w Muzeum Piernika w Toruniu

W sierpniu podczas wyjazdu do Torunia odwiedziłam Muzeum Piernika. Przez ten cały czas zbierałam się, do tego wpisu, ale jakoś mi nie wychodziło. Idą święta, zapach korzennych przypraw i wypieków unosi się w większości domów, a na blogach kulinarnych mnóstwo pierników, pierniczków i ciasteczek. Ta świąteczna atmosfera nastroiła mnie do tego, aby w końcu napisać Wam kilka słów. 

Muzeum Piernika w Toruniu

Nie będę się mocno rozpisywać, jednak chciałam zwrócić uwagę na to miejsce i zachęcić Was do jego odwiedzenia, jeżeli będziecie w Toruniu. Interaktywne zwiedzanie to dobra zabawa zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Można na chwilę „przenieść się” do szesnastowiecznej piekarni i wspólnie przy dużym stole uczestniczyć w procesie przygotowywania pachnącego ciasta na piernik. Każdy wyszedł ze swoim upieczonym pierniczkiem, na którym widniał wybrany wcześniej i odciśnięty wzór. Nawet mój mąż, choć niechętnie zabawił się w piekarza :).


Muzeum Piernika w Toruniu

W niewielkiej sali zebrano odwiedzających w koło i rozpoczęło się „przedstawienie”.  Najpierw krótka opowieść, potem odgadywanie kolejnych przypraw niezbędnych do upieczenia piernika, czyli kardamon, imbir, goździki i cynamon. Odwiedzający mieli okazję przesiać mąkę, rozgnieść przyprawy w moździerzu i zagnieść ciasto. To szczególnie dobra zabawa dla najmłodszych, choć przyznam, że widok min przerażonych panów był bardzo zabawny :). Nie było bowiem wyjątków, każda osoba wyszła ze swoim ciastkiem-pamiątką. Bardziej to jest pamiątka, niż wyrób cukierniczy, ponieważ przygotowane w ten sposób ciastko raczej nie nadawałoby się do jedzenia, głównie z uwagi na higienę. Wszystkie pierniki zostały ułożone na blasze i upieczone razem w wiekowym piecu.  W sklepiku można było zaopatrzyć się w różne łakocie i pamiątki. Na STRONIE muzeum możecie znaleźć kilka receptur. Osobiście jeszcze ich nie testowałam.
 

Muzeum Piernika w Toruniu

2 komentarze:

  1. Świetne miejsce też byłam i zakochałam się w tym Muzeum:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz.

Drukuj